*Rano* *Angelika*
Obudziłam się bardzo wczesnie jak na mnie, zegarek pokazywał 9.00 godzine wtedy skojarzyłam co się stało. A raczej co było, poczułam jak ktoś łapie mnie za rękę, no tak przecież poprosiłam Niallera żeby został ze mną. Uśmiech sam na jego widok mi się wkradał na uśmiech, nie czuje nic do niego. Ale jako pierwszy chciał mnie do siebie zbliżyć, był bardzo słodki no i choć niestety ja byłam dla niego okropna, on dalej mnie lubi.
Wyszłam z łóżka, zamiast przebrać się podążyłam do kuchni, szczerze to bardzo zgłodniałam. Nie lubiłam jeść, nigdy do tego się nie zmuszałam, ale że gotowałam jak to zawsze mówiła Mania nie mogłam sobie zrobić czegoś nie pożywnego. Po za tym jak wszyscy się zejdą i Niall to wtedy będą wołali o jeść.
Byłam w samej koszulce chyba Nialla, ale nie jestem pewna bo Zayni miał taką samą w moim śnie. Załączyłam sobie po cichu radio, i zaczełam gotować. Miałam zamiar zrobić makaron z żółtym serem, ale lodówka nie obejmowała tego. Miałam jedynie bekon, jajka, i kilka ważyw. Zaczełam tańczyć i śpiewać, oczywiście wtedy gotowałam. Pokroiłam koperek, bekon pokroiłam w kwadraciki. Dla mnie zrobiłam sobie sałatke z sałaty i marchewki i jogurtu naturalnego. Po chwili usłyszłam że patelnia gotowa na jajka...
*Niall*
Wstałem jak oparzony, zauwazyłem że nie ma przy mnie dziewczyny, mina mi posmutniała, ale na szczęście usłyszałem muzykę w kuchni. I przepiękny śpiew An. Ubrałem się w rzeczy pierwsze lepsze z szafy. Zeszłem do kuchni i zobaczyłam brunetkę tańczacą i śpiewającą do piosenki "Love Life" (00;41s). Stałem w drzwiach i słuchałem jej pięknego śpiewu. W pewnym momencie dziewczyna zaczeła śmiesznie wymachiwać tyłkiem, nie mogłem się powtrzymać i podszedłem do niej. Moje ramiona owinąłem w okół jej bioder, dziewczyna na chwilę staneła w miejscu po to by sie obrucić. Pocałowała mnie w policzek na przywitanie, z tego co wywnioskowałem z jej powiedzenia WITAM. Zdjęła moje ręce z niej, i nakazała nakryć do stołu, gdy położyłem na stół talerze i widalece lub łyżeczki. Ona postawiła wielką patelnię jajecznicy z bekonem i koperkiem. Moje oczy się powiększyły. Chwilę stałem jak osłupiały.
-Niall, tu ziemia...- usłyszałem krzyk, cichy ale krzyk Angi. - Idziemy wszystkich obudzić. - chwyciła moją rękę i poszlismy na piętro. Weszliśmy do ogarniętego pokoju Harrego, spał obok Mani, nie dziwie się jej.
- Harry jak ty wyglądasz, twoje loczki są... są wyprostooowane!- nagle krzykneła. Harry jak oaprzony wyleciał z łózka budząc także swoją dziewczyne. Wiem że nie chodzą, ale co mi tam.
- Jesteś jakaś głupia?- zapytał Hazuś... Hahah nie moge. - Przecież wszystko jest na miejscu, a ty co sie ryjesz?- wskazał na mnie.
- Oj chyba przesadziłam... A nie sory, tak już jest. Jedzenia na stole. Macie 5 minut aby przyjśc na dół, albo Horan wam wszystko zje.
-Ej, zraniłaś moje uczcia. - zaśmiałem sie gdy to powiedziała. Nie sory wszyscy zaczeli się śmiać.
Teraz poszliśmy do Maćka i Marty, tym razem dziewczyna wykorzystała lepszy sposób, wzieła talerz z kuchni którego nikt nie lubiał, bo były tam narysowane łyżki. Wróciła do mnie i rzuciła talerzem w drzwi, z pokoju wyszli obydwoje plus Liam i Zayn, szczerze nie wiem co tam robili. Jakoś się tym nie za bardzo nie przejeliśmy. Brakowało tylko Lou, ale An i żadna dziewczyna po tym co sie stało nie będą rozmawiały z Louisem. Zapewne teraz śpi, bo nic nie pamięta.
- An ide po Tomilsona, idź do nich. - przytuliłem dziewczyna, a ona sie uśmiechneła.
- Jak chcesz mi nie zalezy żeby on był. - machneła ręką i tyle ją widziałem.
Wszedłem do pokoju mojego przyjaciela i zobaczyłem go w samych bokserkach na łóżku, czy miał całe spuchnięte i przekrwione. Jest coś nie tak...
-Lou co się dzieje, dlaczegoo tak wczoraj zereagowałeś na An? - patrzał na mnie jak by nie wiedział co się dzieje.
- Niall, co się stało? Przecież ja wczoraj byłem z wami na basenie.- To będzie trudne do wytłumaczenia a ja jestem głodny -.-
- Em no byłeś, ale naćpany. I pokłóciłeś się z An i... i chciałeś ją uderzyć.- ostatnie słowa wypowiedziałem szeptem.
- O kurwa, ja naprawde nie chciałem.
-Lou ja nie wiem czy ty chciałeś czy nie, ale nie ćpaj wiecej. Straciłeś przyjaciółkę, ona sie ciebie boi. Nie pokazuje tego, ale my wszyscy to wiemy.
- Co ja zrobiłem...... Ugh.- Wstał z łóżka i ubrał się. - Idziemy na śniadanie, przeprosze ją.
Wyszliśm razem z jego pokoju, podążał za mną. Gdy weszliśmy do kuchni na stole leżały 2 wielkie talerze z naleśnikami.
- Niall, Lou maie gotowe śniadanie, ja wychodze pojeźdźić, a Maciek jedzie ze mną, ponieważ... pokaże mi motorki moje. - wypowiedziała się na temat sniadania An i wyszła, nie żegnając się ze mną nic. Poczułem lekkie ukłócie, wiem że ona możliwe że nic nie czuje, ale brakuje mi jej kiedy nie jest obok mnie. Trzasneła drzwiami, a Louis stanął jak wryty. Siadłem do śniadania i zacząłem jeść, faktycznie było pyszne.
*Angelika*
Zbliżały się, albo inaczej chcielismy urządzic ipre, ale taką samotną czyli ja, Maciek, Marta, Harry, Liam, Lou, Niall, Zayn, Mania, i David. Wiec pomysleliśmy z Maćkiem że pojedziemy do jego salonu, aby poznac mojego nowego 'tate' i zobaczyć moje skarby. Wsiadłam na swoje suzuki, tak samo jak Maciek na swojego dwukołowca. Po drodze jeszcze się wygłupialismy jak za dawnych dobrych czasów ja na wyscigach, czyli na przykład *High Chair Circles mój ulubiony i jak do tych czas, wychodził mi perfecto. Raz robiłam do na przednim kole raz na tylnym. Maciek był troszku przerażony jak zobaczył to co robie, dlatego się często zatrzymawał, ale po kilku takich wybrykach zaczął się popisywać. Na poczatku zrobił **Watch Tower, którego nie potrafie, ale będę dąrzyć do tego by się nauczyć. Na sam koniec zrobilismy krzyżowego ***BackFlipa. Wtedy niestety nas zauwazył jakiś mężczyzna, potem pokazało się że to własnie jest tata.
- Cześc jestem Mark, a ty moją nową, a razcej córką. - popatrzyłam na niego wielkimi oczami.
- Cześć tato?
- Tak mów mi tak, Mac wspominał że przyjeżdzasz zobaczyć twoje skarby, wiec prosze masz kluczyki do garażu- wręczył mi je- i bawcie się dobrze. Tak mozecie u mnie w domu zrobić ipre, i zamieszkać na pare miesięcy Maciek. - Wzrócił sie do niego.
- Dzieki Tato. - Rzucił mu się w ramiona.
- No to tak ja przy przywitałem i ja się żegnam. Dozobaczenia za rok. - co kurde, za rok. Dopiero go poznałam.
- Ale... co... prze..cież..eh. - przytulił mnie mocno. I pocałował w czoło, gdy wyszedł my zaczeliśmy oglądać wszystko, o upływie kwadransu wzielismy je na przejażdżke. Oczywiście się znów popisywalismy, ale krótko. Po powrocie zadzwonilismy do naszych przyjaciół, zapraszając ich do nas. Przyjechali i zaczeła się zabawa, nie wspominając co sie stało w basenie.
---------------------
SIEMA szkoda że nikt się nie upomina o rozdziały, mam nadzieje że nie zapomnieliście. Bardzo was kocham, i życze miłego weekendu jak i Soboty <3 Posłuchajcie sobie muzyki Blisko mnie
Things We Lost In The Fire
Macie jeszcze przypisy
* High Chair Circles to jazda na przednim lub tylnym kole z nogami do przodu
** Watch Tower to wieża wieża. Motocykl sunie po asfalcie przycierając stelażem w pozycji
12th , stunter wchodzi na czachę motocykla i staje wyprostowany.
*** BackFlip to salto w tył.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz