niedziela, 22 marca 2015

Rozdział 25

*Oczami Liam'a*                                     Wstęp                           
Taka mała kruszyna tyle przeszła. Nie moge uwierzyć w to co się stało w jej życiu. Postrzegałem ją jako wredną żmije na początku, dlatego nie za bardzo ją polubiłem. Nie to co Zayn, on to... hah na samą myśl się śmieje. Serio. Jak poznał Strow to o niej opowiadał. Był szczęsliwy. Było w jego oczach widać takie małe białe iskierki. A teraz zrobił się strasznie zazdrosny, ale on tak zawsze miał. Gdy chodził z Meli ( taka dziewczyna z dzieciństwa) ona oczekiwała od niego wszystkiego, czyli kup mi to, i to. I kochała go za to że był przystojniak z niego. Gdy nas poznał dalej byli razem. Zostalismy wszyscy przyjaciółmi, ale Meli wydawała się inna niż my. Gdy zbliżał się do niej Harry ona stawała się miekka, nie dogadywała. Potem została adoratorką Hazzy. Mulat sie o tym dowiedział, i było po sprawie zerwał z nią. Ona stwierdziła że nie zrobiła niczego złego. Po roku czasu znó byli razem, tym razem brunetka się zmieniła, była bardzo stanowcza i brutalna. Zmieniła Malika w 'potwora' zaczął przez nią pić, palić. Nie wracał na noc do domu. Ich związek był taki jak by bez obowiązków z strony Melisy, bo ona zdradzała chłopaka po kontach, ale on nic o tym nie wiedział. Oczywiście stało sie na nasze szczęście że się dowiedział znów. Popadł w depreche, zamknął sie w sobie. A teraz? Teraz uśmiecha się ciągle, czasami chodzi przygnębiony jak kręci się jakiś chłopak koło jego dziewczyny, ale najcześciej pogada z nią, Angi mu uświadomi ze tylko go kocha, mam nadzieje że to prawda :) i się godzą.
A teraz kążdy z nas kocha jak siostre. Ufamy jej że nie zrobi nic Zaynowi, nawet chyba by nie była by wstanie. Po za tym są bardzo zgraną parą.

                             Norma                                                                            
Wstałem rano byłem starsznie zmęczony. Nie wiem co było wczoraj, wiem że Angelika nam opowiadała o tym skurwysynie, potem Zayn i ona poszli na góre, my zebralismy się do własnyh domków. Bo Zayn i dziewczyna znó zaczynali być ochydni. Harry i Mańka tylko oszli do swojej sypialni. No i chyba tyle tylko pamiętam. Nawet nie wiem dlaczego tak się stało że ona nam o tym powiedziała... Napewno było to dla niej trudne, ale jestem wdzięczny ze nas powiadomiła o tym, staraliśmy się aby ją zrozumieć, choć nie powiem ale było trudno. Jesteśmy taki samymi ludzmi jak każdy inny, ale ona ma coś w sobie. Coś co przyciąga nieogarniętego Malika do porządku, coś co wszystkich stawia na nogi gdy jesteśmy smutni.
Wstałem z wspaniałego łóżka, podeszłem do szafy i wybrałem sobie dobry zestaw na dzisiejszą pogode. Po odświerzeniu sie skierowałem sie w strone kuchni. Tam na mnie czekało już pyszne sniadanie, zrobione zapewne przez Nialla, ale problem że go tu nie ma.
Nagle zjawił sie koło mnie zaspany Tomilson, siadł na krzesło i zaczął pałaszować swoje kanapki. Ja wstąpiłem w ślady chłopaka.
-Smacznego Lou.
-Dzieki daddy.- uśmiechnął sie po czym znów wsuwał swoje kanapki. Ni stąd, ni zowąd pojawił się na przeciwko nas gotowy, czysty i ubrany Niall. W prawej ręce trzymał telefon, a w drugiej wolnej ręce trzymał list.
- Co tam masz?- zaciekawiony spytałem.
-List, był w naszej skrzynce. Do mnie. - do niego? Jestem ciekawy co się stalo.
-Czytałeś? - nagle wyrwał się Lou.
- Nie, chciałemgo otworzyc przy wszystkich.- nachwile sie zatrzymał, tak jak bym sie wachał że powie coś nie teges. - Przy dzisiejszym ognisku.
- No to co? Idziemy obudzić spiochów. Zaprosimy brata Angeliki i nie dawno poznaną koleżanka Nialla.
- No to ja pójdę ją obudzić. Bo też ma tutaj śniadanie. - chłopak nie czekając na naszą odpowiedz pobiegł ją obudzić. Bardzo miła dziewczyna, choc byla zła że zapomnielismy o niej wczoraj, to sama do nas dojechała. Najczulej przywitała się z Horanem i Harrym. A Mańka była starsznie zła że się lepi do niego. Ale to chyba tak zawsze jest w związkach. Bardziej mnie ciekawi co czuje do oby dwóch chłopaków?
Gdy Lou się ogarnął, zeszła do nas gotowa Eli. Szczerze nie podobało mi sie jak wygląda. Góra tapety na twarzy. Strój jak u dziwki. Wow nie spodziewałem się tego po sobie. I tak starsznie lepi sie do Nialla. Czy to odpowiednia dziewczyna dla delikatnego Nialla? O to jest pytanie. Wszyscy zwarci i gotowi, poszliśmy do małego budynku obok. Weszliśmy bez pytania i zobaczyliśmy... siedzacych sobie przed telewizorem. Przysiedliśmy się do nich bez zadnego przywitania. Nic, ale długo ta cisza nie trwała.
- No to jak jesteśmy wszyscy razem to zagrajmy w butelke. - zaproponował Harry, no tak on zawsze musi mieć cos do robienia na nudy.

*Oczami Mańki*
Zaczeliśmy hrac w butelkę, tak miałam ochotę na tę gre, bo dawno nie grałam. I na szczęście mój kochany Haroldzik potrafi mi czytać w myślach. Siedliśmy w kółku pokolei. Ja i Harry. Obok chłopaka Niall z Eli. Obok nich Lou i Liam. A za nimi Malik z dziewczyną ubraną jakoś nie podobnie do jej psychiki. Zaczął kręcić Harry, wypadło na Angelike. Ta ucieszona jak zawsze wyprzedzała pytanie.
- Zadanie. - szczerzyła się, jak by naćpana. Serio, spoglądałam na nią kątem oka i zachowywała się inaczej.
- Zatańcz jakiś taniec , w około nas. - what? Kopłam Hazusia, a on zamiast zareagowac. Pocałował mnie w policzek. Usmiechnełam się, ale co to za zadanie. Dziewczyna nic nie mówiąc włączyła sobie piosenkę. I zaczeła tańczyć. Dzięki temu ze wspaniałe miała ciało. I potrafiła to robić i kochała. Tańczyła wspaniale. Robiła rózne dzikie ruchy. Czaasami w ogóle nie związane z melodią, ale i tak wszyscy jej bili brava gdy skończyła.
- Wow, to było cos skarbie. - odezwał się Zayn. Tak to było WOW.
Taraz kreci Angelika, trzymała nas ta buteka w nie pewności gdy sie zatrzymała i padło na Nialla. Każdy wiedział ze Angelika nie polubiła Eli i wiedziała rzecz o której wiedziałam tylko ja ona i ta dziewczyna. KOCHA NIALLA. Ale my uważamy że to nie jest dziewczyna na takiego słodkiego blondaska. Jest zbyt... no nie ma na nią słowa. Ubiera się jak, jak dziwka. Tak też się zachowuje. Najpierw lepi sie do MOJEGO chłopaka, potem do Zayna, a teraz do Nialla. On nie świadomy tego że ona mu zniszczy życie, przytula sie z nią.
W tym momecie do mieszkania Harry wpuscił Maćka i jakąs dziewczynę. To chyba była Marta, nasza sąsiadka z prawego domku. A to nawet dobrze. Eli i Angi zmierzyły ją wzrokiem gdy ta tylko powiedziaa kórtkie cześć i przysiadła sie do nas. Miała chyba swój własny styl uliczny. Nawet fajnie,ale nie w moim typie. Maciek przywitał się buziakiem z Angelika, i zywkłym cześc z resztą. Zayn nie był zadowolony że jest z nami. To jest dziwne, bo skoro Maciek i dziewczyna to rodzeństwo to Zayn nie ma co się bać, chyba że ten chłopak kręci. Ale wątpie. Miał papiery.
- No to Niall, pocałuj namiętnie Marte. - chłopak się skrzywił, a dziewczyna nie śmiało uśmiechneła. Angelika ryła się gdzieś za siebie. Ja zresztą tez.
Blondas podszedł do dziewczyna, złapał ją za ramie i zaczeli 'bitwe' jak to nazywała Angelika. Całowali się z chyba 3 minuty. Eli mina mnie zadzwiała. Nie wyrażała szczęscia, tylko złość i smutek. Może jeszcze zazdrosć. Ale niech jej tak bedzie. Nie może mieć wszystkiego co chce. Oderwali się od siebie, po czym tak sobie Nialler zakrecił. Wypadło na Zayna.
-Malik, Malik, Malik. - zaczął Nial jak jakiś diler.- wybierz sobie dziewczyne, a masz je 4 znaczy 3 Nie możesz wybrać swojej dziewczyny. Albo zatańczysz z nią jakiś taniec, albo bedziecie sie całowali przez najbliższe 5 min. Podkreślam namiętnie. Taniec musi byc obowiązkowo przynajmniej troche zboczony, czyli ty ją 'macasz' a ona... to już ona bedzie wiedziała co ma robić. - Horan spojrzał na Zayna. Ten nie odpowiadał. Angelika była. Szczerze nie wiem jaka była w tym momencie. Pewnie w chuj zazdrosna. Jak Zayn wybierze mnie to nie bedzie miała mu tego za złe. Może Harry, ale bedzie wiedział wszystko, dlaczego Malik wybiera mnie a nie np Eli. Z wiadomych powodów, ale jeśli on wybierze Marte albo Elisabeht, to nie chce widzieć miny lub szybkiego wyjścia jego dziewczyny. Może taniec nie bedzie aż taki zły, ale najgorsze jest to że to dziewczyna wybiera. Może też się nie zgodzić.
- No to kogo wybierasz? - Niall dalej dociekał.
- Wybieram Marte. - chłopak się zawachał.
- Ale ja nie chce!- krzykła dziewczyna. No to mamy problem. Myślałam że chłopak podejdzie do mnie, ale wybrał blondynkę z naprzeciwka. Chyba spojrzał w oczy Stylesa. Kurwa... to się źle skończy.
- Ja wybieram przystojniakowi... Pocałunek. - pizda szeroko się uśmiechneła. Przywarła ciałem do  Malika i się zaczeło. Angelika nie była zadowolona, ale gdy Zayn zaczął ją obmacywać po tyłku dziewczyna sie wściekła. Myślałam że jebnie wszystkim i wyjdzie, ale ona tylko złapała mnie za rękę. Mineło 5 minut i Niall ostatecznie powiedział STOP, ale to nic. Oni dalej się cąłowali. Tylko już na kanapie, przy nas. Wtedy było za wiele. Angi po cichu się wydostała z kółka i uciekła do sypialni, słyszałam tylko ciche zamykanie drzwi kluczem. Wiedziałam że się popłacze, albo się ubierze i wyjdzie, wiec nie szła do niej. Po kilku minutach w korytarzu stała łądnie wyszykowana dziewczyna. Miała ostry makijaż i bardzo krótką sukienkę, widziałam jak Lou się na nią gapi. Ona nic nie gadając wyszła. Wiedziałam ze sie tak stanie, poszła na impreze. Zawsze tak robiła. Najgorsze jest to że Zayn z Eli przenieśli się gdzieś indziej. Niall próbował ich od siebie oderwac, ale oni dalej nic. Tak jak by Zayn zapomniał. Nagle chłopak się od niej oderwał. Odepchnął ją od siebie. Krzycząc
-Co ty zrobiłas, próbowałem sie odepchnąć, ale ty nic. Jesteś jakaś psychiczna. - chłopak nie zwarzając na nic i nikogo poszedł na góre. Eli patrzyła się na niego z zadziornym uśmieszkiem.
-Widziałaś co zrobiłaś. Angelika wyszła. - wkurzyłam się, ale nie miałam zamiaru jej pobić, ale tez nie wiedziałam co powiedzieć.
- Wiem, specjalnie to zrobiłam. Mi się podoba Zayn. A jej nie lubie, od samego poczatku. Wiec mała zemsta za to że odebrała mi chłopaka kiedyś, teraz ja jej odbiore. - Co kurwa, one się znały?  Nie możliwe.
- Znałaś ją wczesniej?- pokiwała na znak że tak. O nie
- Chodziła ze mną do szkoły.
Wszyscy na tą sytuacje patrzyli spode byka.
-Gdzie ona wyszła?- zapytał nagle Lou.- Wyglądała bosko, ale tak jakoś nie Angelikowo. - niestety miał racje.
- Na impreze, odreagować się. Ubiera się tak gdy jest zdenerwowana. A i fajnie że Zayn nie skapł się że ona wyszła. To sie porobiło. - gdy to powiedziałam do salonu przyszedł zdenerwowany Malik. Ups...
- Gdzie kurwa ona jest ? - NIkt nie odpowiadał. - Gdzie? Czy ona...nie dobra.
- Ona wyszła na impreze. Zawsze sie tak zachowuje gdy jest nie źle wkurzony. Wtedy zauważylismy że nie ma z nami Maćka, miałam nadzieje że poszedł z nią, żeby nie zrobiła zni głupiego. Nagle dostalam sms.
Od Maciek; 
Nic jej nie jest, starsznie szybko się spiła. Stwierdziła że Zayn zachował sie jak dupek. To troche prawdy, ale zapewne to Eli go trzymała. No ale nie odwróce tego. Próbowałem już. Ciągle robi zdjęcia, wiec na Twitterze zachwile zobaczycie jak sie bawi. 
Powiadomiłam wszystkich o jego sms. Zayn cicho podziękował Maćkowi że tam z nią jest.
- Japierdziele, cos ty zrobiła. Zniszczyłaś mój związek. Idz się lecz!!-Zayn dalej krzyczał.
Do Maciek:
Zayn jest wkurwiony na Eli, Tb bardzo dziękuje że jesteś z nią tam. Bardzo ją kocha. Przyjdzcie szybko. 

*Oczami Angelika*
Bawiłam sie świetnie. Dodawała ciągle zdjecia z jakimiś typkami. Chciałam aby Zayn poczuł sie tak samo jak ja.




Potem wróciłam do domu i nie wiem co sie działo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz