środa, 4 marca 2015

16 
*Oczami Mani*
-Tak, tak. Już Cie odwiozę. Poczekaj minute.- obudzony Harry, sie odezwał. Nie odpowiadając wyścikałam chłopaków, i wyszłam przed dom. Nie czekałam na Harlda długo, wyszedł zaraz po mnie. Chwile stałam,  bo ja paliłam. Nie chciałam zadymić samochodu. Po chwili dołączyłam do chłopaka i razem w ciszy jechaliśmy wprost pod adres, który podałam. Myślałam dużo o tym jak się znalazłam u nich w domu, z wielkim kacem nic nie mam do roboty.
Skupiłam uwage na dziewczyne siedzącą, a raczej stojącą i krzyczącą na chłopaka, na chwile się przyglądałam tej sytuacji. Kazałam się jak najszybciej zatrzymać Harremu... Z lekkim zdziwieniem popatrzył na mnie, a ja obojętnie wyszłam z auta. Podbiegłam do dziewczyny, znaczy Angeliki. I przytuliłam ją od tyłu, ona zdzwiona moim ruchom przytuliła mnie. Cicho wymamrotała żebym ją z tąd wzieła. Nie wahałam się, złapałam ją za rękę i zaprowadziłam do auta chłopaka, wsiadła styłu i ja pewna siebie podeszłam do chłopaka waląc mu w ryj, krzynełam tylko " Zjeb" i odeszłam. Harry, przyglądając się stytuacji zgłupiał wiec reszte drogi jechalismy w ciszy.

*Oczami Harrego*
Ta sytuacja była dziwna, dziewczyna która wsiadła do mojego samochodu cały czas płakała, nie powinna taka ładna osoba płakac przez chłopaka, Tak myśle że przez niego. Nie wiem co zrobił, ale już go nie lubie. Mania jest zła, tak brunetka jest smutna, tylko ja mam inny humor. Jechaliśmy w ciszy, szybko to dość mineło wiec gdy nieznana mi dziewczyna wyszła z auta, zapytałem:
-Mania, bo wiesz ja wszystko widziałem, ale nie chce sie tam wszystkiego dowiedzieć. Ale ładna dziewczyna nie powinna się denerwowac, a ona płakać... -chciałem dokoczyć, ale dziewczyna pocałowała mnie, a do ręki podała mi karteczke, na niej widniał numer i imię chyba tej drugiej dziewczyny, bylo tez tam napisane "Jutro 17.00, macie wszyscy przyjśc na kolacje, brunetka wyśmienicie gotuje, musicie jej poprawic humor. Prosze bądźcie". Usmiechnąłem się do dziewczyny, pożegnała mnie jeszcze jednym czułym buziakiem w usta i odeszła. Wlepiłem jak to kazdy facet oczy w jej tyłek, gdy tylko odprowadziłem ją wzrokiem wszedłem do pojazdu i odjechałem. Wiem że dziewczyna nie jest jedna z moich na jedną noc, jednak chyba na dłużej. Zauroczyła mnie swoim wyglądem i charakterem... To nie możliwe, ale jednak. zakochałem się!!!
Wszedłem do mieszkania, kiedy chłopcy przybiegli do mnie z różnymi pytaniami. Nie odpowiedziałem na nic, poprostu ich ominołem. Zamknąłem za sobą drzwi od sypilni i zmęczony niczym połeożełem sie. Nie wiem jak to sie stało, ale usnąłem.

--------------------------------------------------------------
Heycia, dziasiaj krótki, bo nie mam weny. Jest 1D ciesze się, ale nie bd to jako bardzo, bardzo sławny zespÓŁ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz