Siemieczka, chciałam was przeprosić za jakiekolwiek błedy, ale nie każdy jest idealny i nie pisze tak jak sobie ktoś wymarzy. Uwielbiam popełniać głupie błedy np lajkuf ale i tak każdy wie o co chodzi. A wiec, ostatnio przemyślałam rózne rzeczy i sprawy i stwierdziłam że co jakiś czas bd się pojawiac kolorowe rozdziały np na czerwony czy coś. To nie znaczy że on bedzie inny. Kocham was mocno :3
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Oczami Daviego*
Podszedłem do pokuju Nialla, żeby się zapytać co się stało ze sie nie pożegnał z dziweczynami. Szczerze nie znam go dlugo, ale uważam go za przyjaciela. Już nie raz miałem jakiś problem i poprostu się do niego wzróciłem. A teraz to on ma jakiś problem. Napewno powie chłopakom, a ja sie dowiem ale ostatni. Nie chce tak. Za nie długo się od nich wyprowadzam, ponieważ znalazłem sobie dziewczyne i chce zamieszkać z nią. A An jest tylko przyjaciółką i chciałem się umówić na kolacje czy do kina albo na kręgle jako przyjaciele. Nawet zaproponowałem to mojej dziewczynie żeby z nami poszła, oczywiście się zgodziła. Bo jak uslyszała o Angelice, a podobno ją zna z konkursów to troche się posprzeczaliśmy, ale potem było okey. Nawet gdyby chłopcy chcieli to mogą iść. I Maciek z Martą i reszta. I Mania z Harrym.
Podszedłem do drzwi pokoju, zobaczyłem że są otwarte, stanąłem po cichu obok, w pokoju znajdował się Niall z Zaynem. Wiedziałem że napewno mu się już zwierza, stanąłem na przeciwko nich, ale oni dalej konwersowali.
-Niall, posłuchaj. Nie możesz być taki. - usłysząłem głos i zobaczyłem mówiącego Zayna. blondyn chwile na niego się patrzył po czym odpowiedział.
- Myślisz że to takie łatwe.Ona się już umówiła, brunet mnie wyprzedził. Proste? Proste, nie ma o czym gadać. Podoba mi się, ale nic i nikt tego nie zmieni...- nie usłyszałem dalej, bo spojrzał na mnie Malik. Bez żadnych konsekwecji odwróciłem się w odwrotną strone i z słowami przeprosin wyszedłem. Już wiem co się stało. Mogłem im wszystkim zaproponować kręgle, a teraz on myśli że mu ukradłem ja sprzed nosa. Super.
Znalazłem się w salonie, siadłem na sofie. Zmęczony całą sytuacją usnąłem. Widziałem tylko że jest 3 w nocy.
Obudziły mnie krzyki. Otworzyłem oczy i zobaczyłem szóstke stojących chłopaków przed mną.
- Wstawaj za godzine sie umówiłeś. - Lol co, ej kurwa jest 16.00. Ale nie ide na kolacje, napisze jej żeby powiedziała dziewczynom e idziemy wszyscy na kręgle.
- Ej wiecie co. Nie ide z nia na kolacje, moja dziewczyna wybrała sobie kręgle, dlatego wy też idziecie, a jak by Mela sie dowiedziała że na kolecje z inną dziewczyną to jej nie widze. Zbierajcie się, ubierzcie się jakoś bo Harry ty nie masz zamiaru iść w bokserkach?- Wszyscy się nagle zaśmiali, nawet Niall się rozpromienił. W tym czasie przeprosiłem dziewczyne, ale spokojnie się zgodziły na kręgle. Jak dobrze.
*Oczami An*
Wstałam około 14mp, nie przebierając się chodziłam w mieszkaniu w samej koszulce, wybrałam sie do kuchni. Zrobiłam przyjaciółką moim naleśniki, a sama nic nie zjadłam tylko wypiłam sok z pomarańczy. Po mnie zeszły obydwie dziewczyny. Tak samo nie ogarnięte jak ja. W tym samym momecie dostałam sms od Daviego ze idziemy wszyscy na kregle, i oświadczył mi że jego dziewczyna też idzie. Szczerze ulzyło mi że ma dziewczyne, bo kurde ja... on jest fajny, ale jak przyjaciel. Nic wiecej.
- Laski idziemy dzisiaj na kręgle. - popatrzyły na zegarek jest 16;15 lol.
- Ile mamy czasu?- zapytała Stirson.
- 45 minut. Wiec ja spadam sie ubierać. Widzimy się o 16;55 tu na dole. Kocham was- przytuliłyśmy sie razem i każda się rozeszła do swojego pokoju. Dzisiaj pogoda nie dopisywała. Zachmurzone niebo, i 15 stopni. Jak na lato to jest chore, słońce świeci, ale jest zimno. Otworzyłam szafe teraz będzie 30 minut wybierania co się ubrać. ]
Zamiast szukać co sie ubrać popędziłam do łazienki wziąść krótki prysznic. Po skononej kąpieli, chodziłam w samym ręczniku po pokoju, po kilku minutach zrobiłam troche mocny makijaż, już miałam naszykowane ciucy. Ubrałam jeansową koszule zawiązywaną do tego podziurawione jeansy jasnego koloru i Nike Wmns. Na to ubrałam czarną skóre. Gotowa zeszłam na dół. Tam czekała na mnie już Mania.
*Oczami Mani*
Weszłam do pokoju, poczatkowo pobiegłam do łazienki tam wziełam dwudziesto minutową kąpiel, zrobiłam lekki makijaż i uczesałam sie w niedbałego koka. Wyszłam z pomieszczenia i założyłam na siebie już wcześniej naszykowany zestaw czarny seksowny top, z powodu zimnego klimatu dzisiejszego dnia wziełam sobie kardigan z ćwiekami. Do tego jakieś ciemne jeansy. Teraz wystarczy dobrać sobie buty, musze je mieć wygodne, i cieplutkie, ale nie na obcasie bo nie wyrobie. O już mam. Wyciągnełam z dna szafy moje stare, ale nie noszone Spike glittery. Dawno ich nie nosiłam. Wziełam jeszcze małą torbkę, wsadziałam tam telefon i husteczki. Wspobodnie wyszłam do pokoju, po mnie przyszła ubrana Angelika. Zaraz po niej dziko ubrana Marta. Zauważyłam ze znowu ma coś kociego na sobie. Kolczyki dobre. Razem gotowe wyszłyśmy przed dom, tam czekali na nas chłopcy.
- No myslelismy ze tam umarłyście. Pięknie wyglądasz. - Podszedł do mnie Harry i pocałował soczyście. Był ubrany w ciemny, ale przyzwoity zestaw.
- Nie kochanie, przytowywałyśmy sie dla Was. - oddałam mu buziaka.
- Fuj, oni chodzą ze sobą jeden dzień a już przesadzają. - odezwał się Lou. Powitał mnie przytulasem tak jak i Marte, Angelika nie pozwoliła mu, nie dziwie się jej, nawte nie raczył powiedziec przepraszam. A ona tak łatwo nie popuści. Następnie podszedł do nas nasz kochany Daddy :). Przytulił mnie a reszcie dał buziaka. No tak zajęta jestem, ale Marta też. Jedynie kto był równy to Zayn, oczywiscie ubrał sie jak by było 30 stopni, ale jemu zawsze ciepło. I oczywiscie Horanek, był przecudnie ubrany. Mi Angi podobała sie bluza "J A K mama pozwoli". Jedynie kogo nie było przy nas to Maćka i Daviego czyli najwazniejszych. poczekaliśmy na nich chwile i nie mineło sporo czasu a z domu wyszła piękna dziewczyna. - Hey jestem Mela Juknik. - podałyśmy sobie ręce. Juz jej nie lubie, tyle makijażu i napewno jest starsza.
-Hey, jestem Mania, to jest Angelika - skazałam ręką na moją pierwsża przyjaciółkę.
- A ja jestem Marta. - ona się sama przedstawiła. Zaraz za nia stał Davi. Zmieszany tą sytacją, wspierał go przez chwile ciekawie i zabawnie ubrany Maciek. Wszyscy wsiedliśmy do 2 auto. Angelika się stawiała ze nie chce z Nią siedzieć w jednym aucie, znów stawała sie ostra i wredna, nigdy nie lubiała takich lansowanych, puderkowatych dam. Dlatego do jednego auta wsiadłam ja i Harry, Liam czyli nasz kierowca. Lou i taki Pindzia wraz z Davim. A do drugiego reszt,gdyby nie Niall, który 5 minut gadał Angi zeby jechała z nimi pojechałaby pewnie suzukim. No cóż. Taka ona jest uparta.
Wysiedlismy pod kręgielnią. Zaczeliśmy sie bawić. Podczas zabawy doszło do małej sprzeczki po mniędzy Melą a An, o mało sie nie pobiły. A o co? No własnie. O to że Angelika staneła koło Daviego, a on ją objął ramieniem. Mela to zauwazyła i zaczeła grozić Angelice że jak się zbliży do niego to zostanie posłana do psychiatryka, dlatego teraz sie trzymają daleko od siebie.
- Ide do łazienki, rzuć za mnie Niall. - odezwała się Angelika. No Niall masz zadanie. Hahah ktoś głośno sie zaczął smiać po czym usłyszeliśmy to samo zdanie z ust Meli.
Obie dziewczyny wyszły. Oboże po fakcie że nie mogą iśc tam razem, zerwał się z miejsca Niall. Było za późno, bo usłyszeliśmy krzyki z korytarza.
Supcio
OdpowiedzUsuń