Rozdział 5
*Oczami Misi*
Patrzyłam się na nich tak jakiś 10 minut dopóki nie rozeszły się do swoich pokoi. Nie za bardzo wierzyłam w to że Angi i Lisa będą chciały iśc na jaką kolwiek Imprezę. Przy najmniej będę miała ich dzisiaj z głowy. Mam nadzieje że będą rozsądne i pić alkoholu nie będą, chociaż w końcu mają 18 lat, ale ja się o nie strasznie boje, po za tym Angi dużo przeszła i alkohol się jej kojarzy źle. No cóż moje dziewczynki dorastają, i zapewne się za nie długo od mnie wyprowadzą.
Co ja dzisiaj będę robiła przecież nie mogę siedzieć kolejny dzień sama w domu, podczas gdy wszyscy mieszkańcy tego budynku wychodzą na miasto. Przecież nie będę się nad sobą kolejny raz użalała, czas coś ze soba zrobić. Podobno raz się żyje.
*Oczami Angeliki*
Jest godzina 14;30 mam jeszcze godzinę by się przygotować. A ja nawet nie mam sukienki, takiej by mi się podobała. Znaczy mam ich dużo, ale wszystkie bodajże już miałam na sobie. Teraz to jedynie co mi zostaje to poprosić Lisę, aby pożyczyła mi cos. Zapewne to zachwile ona do mnie przyjdzie zapytać się czy nie pozycze jej czegoś. Czyli będzie tak jak przed latami. Ja jej ona mi.
5 minut później
Miałam racje moja kochana przyjaciółka przyszła po rzeczy, nie pytając się otworzyła szafe i zaczeła poszukiwania, wiec ja nie chciałam sie poczuć gorsza wiec popełdziłam do pokoju dalej, po jakąs ładną sukienkę.
Już po 20 minutach miałam wybraną ciemną koronkową sukienkę, granatowe wysokie szpilki. Bardzo to do mnie nie podobne co do butów, bo ja nie za bardzo lubie chodzić w szpilkach. Zawsze nosiłam koturny bądź buty na niskiej podeszwie. No ale raz na jakiś czas można zrobić wyjątek. PO wybraniu 2 rzeczy z szafy Lisy, pobiegłam zrobić lekki makijaż. Fryzurę postanowiłam zrobić na sam koniec, ponieważ Lisa też będzie chciała taką samą, a ja nie moge na to pozwolić.
Najlepiej jak pójde sprawdzić jak idą poszukiwania brązowookiej dziewczyny.
Gdy weszłam do jej pokoju, zobaczyłam ubraną blondynkę w kwiatową piękną sukienkę, a do tego czarne baleriny. Wyglądała niesamowicie pięknie, oczywiście do ideału brakowało jej jedynie fryzury. Już miałam w planach sie zapytać jaką fryzure sobie wybiera, ale dziewczyna mnie wyprzedziła. Pokazała mi swojego tableta, a na nim piekne proste włosy.
-Ty chyba oszalałaś, mamy zaledwie 30 minut, a ty masz lekko falowane włosy, wiesz ile będzie trwało prostowanie tych włosów? Na pewno nie będę tego robić. Po za tym ja jeszcze musze sobie coś zrobić na tej pustej głowie.-Juz miałam krzyczeć na nią, i dalej ciągnąc swój monolog kiedy ona tylko popatrzyła na mnie swoimi pięknymi oczami i powiedziała szeptem.
-Nie musisz sie tak unościć. Nie chce nie rób, znajde sobie coś innego.-Ppatrzyła na mnie jak na idiotke, a potem nagle na swojego tableta. Obrażona opusciła swój pokój, nawet na mnie nie zerkając.
Nie miało to tak byc, ale nie nawidze jak ona mi pokazuje coś co jest czasochłonne. Nie chciałam się kłócić, ale nie miałam zamiaru tracić czasu. Zrobiłam sobie niedbałego koka i pobiegłam na dół pogodzić się z Lisą, i zaproponowac jej coś podobnego do jej zachcianki.
Gdy weszłam do salonu moja prześliczna przyjaciółka siedziała na zielonej sofie przy kuchni. Podbiegłam do niej i zaczęłam gilgotać
-Ej nie obrażaj sie na mnie.
-Przestań, bo się bardziej obrażę. - Śmiała się a za razem udawała obrażoną,
-Chodź pokaże ci inne fryzury z gazetki mojej. Taka ona jest podobna, ale nie z prostymi włosami. Proszę Cię, mamy 15 min i taksówka będzie, Twoja mamusia nam zamówiła.
-Zbije! No dobra nie mam żadnego innego wyboru.
Za proponowałam jej lekko falowaną fryzurę, miałam akurat pod ręką lokówkę do fal, wiec dla jej włosów to było 5 min.
*Oczami Lisy* Taksówka
Jedynie co miałam przed oczami dobrą zabawe, i alkohol. Miałam też to że An nie będzie piła, uważa że alkohol to zło tylko dlatego że ma złe wspomnienia. Ja ją rozumie, ale nie musi odkładac niektórych rzeczy na bok. Nawet nie wiem jak to się stało ze na impre chce iść, nigdy ni wspominała o niej. A czasami gdy mówiliśmy z mamą o tym to omijała ten temat. Dzisiaj mamy sie wyszaleć bo jest sobota, bo w poniedziałek znowu do szkoły -.-
Angelika siedziała tak jakoś bardzo cicho, taksówkarz rozmawiał zemną gdybyśmy się znali Dobra pare lat, a jak próbował zagadać do mojej przyjaciółki ona go ignorowała, nawet fajny chłopak nazywa sie Ben i ma 19 lat. Zauważyłam jak patrzy na piekna brunetkę. Jego oczy są takie jakiś wieksze niż jak nas zapraszał do taxi. Takie bardziej niebieskie. A ona... ona go omija.
Jechaliśmy prawie 20 min i wciąż jedziemy. Jest straszliwie długi korek. Ja nie mówiąc nic Angi umówiłam sie z starymi znajomymi. Znaczy 2 chłopaków i my. To ma być niespodzianka dla niej. Mam nadzieje że się rozluźni i będzie się dobrze bawiła.
Młody kierowca dalej próbował się porozumieć z brązowooką, nie miałam ochoty słuchac już tego jak ona coś pod nosem mówi.
-Weź się kurwa odezwij.- Powiedziałam wkurwiona.
-Boże nie unoś się tak. Nawet chwile w milczeniu nie można pobyć.
-Jesku, Ben sie coś Ciebie pyta, a ty Go ignorujesz. Ja coś do Ciebie mówie, ignorujesz. Powiesz mi co się dzieje?
-Dobra, cześć Ben jestem Angelika mów mi Angi. Mam 18 lat mieszkam z tą wariatką. Miło mi cie poznać. Wystarczy!-Krzyknęła.
-Dobra, ja nie chce przeszkadzać, ale jesteśmy na miejscu. Dam wam mój prywatny numer, gdybyście chciały podwózki. Nie zawsze jestem na tym aucie i pod tym numerem. Życze Wam udanej zabawy.
Podszedł do Angi i dotknął jej policzka opuszkami palców. Coś do niej wyszeptał i odszedł.
*Oczami Angi*
W aucie nie byłam w humorze, ale wspomniałam sobie swoje dzieciństwo i na chwile zaszkliły mi sie oczy, chciałam już byc na miejscu i nie słuchać ich, ale Lisa się wściekła i nie mogłam nic na to poradzić. A gdy już dojechaliśmy, Ben podał karteczke z jego numerem Lisie i podszedł do mnie.
_______________________________________________________________________
Hey. Wam a moze dobry wieczór hahah..
Napisałam rozdział z specjalną dedykacją dla Weroniki :3 Dziekuję że jesteś.
Wiecie co. Wiecie moze kto dzisiaj ma urodziny?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Harry!!!! 21 urodziny. Wszystkiego Dobrego dla nie Go!!!
-------------------------------------------------------------------------
dziewczyny prosze o komantarze i następny rozdział pojawi sie dzisiaj. KOcham was <3
Może jest on mało dziejący się, ale obiecałam Paulinie że będzie mało gwałtu i krwi wiec narazie się nie zapowiada na smutne. Może bd troszeczkę smutku, ale to mało.
Komentować <33
Co ja dzisiaj będę robiła przecież nie mogę siedzieć kolejny dzień sama w domu, podczas gdy wszyscy mieszkańcy tego budynku wychodzą na miasto. Przecież nie będę się nad sobą kolejny raz użalała, czas coś ze soba zrobić. Podobno raz się żyje.
*Oczami Angeliki*
Jest godzina 14;30 mam jeszcze godzinę by się przygotować. A ja nawet nie mam sukienki, takiej by mi się podobała. Znaczy mam ich dużo, ale wszystkie bodajże już miałam na sobie. Teraz to jedynie co mi zostaje to poprosić Lisę, aby pożyczyła mi cos. Zapewne to zachwile ona do mnie przyjdzie zapytać się czy nie pozycze jej czegoś. Czyli będzie tak jak przed latami. Ja jej ona mi.
5 minut później
Miałam racje moja kochana przyjaciółka przyszła po rzeczy, nie pytając się otworzyła szafe i zaczeła poszukiwania, wiec ja nie chciałam sie poczuć gorsza wiec popełdziłam do pokoju dalej, po jakąs ładną sukienkę.
Już po 20 minutach miałam wybraną ciemną koronkową sukienkę, granatowe wysokie szpilki. Bardzo to do mnie nie podobne co do butów, bo ja nie za bardzo lubie chodzić w szpilkach. Zawsze nosiłam koturny bądź buty na niskiej podeszwie. No ale raz na jakiś czas można zrobić wyjątek. PO wybraniu 2 rzeczy z szafy Lisy, pobiegłam zrobić lekki makijaż. Fryzurę postanowiłam zrobić na sam koniec, ponieważ Lisa też będzie chciała taką samą, a ja nie moge na to pozwolić.
Najlepiej jak pójde sprawdzić jak idą poszukiwania brązowookiej dziewczyny.
Gdy weszłam do jej pokoju, zobaczyłam ubraną blondynkę w kwiatową piękną sukienkę, a do tego czarne baleriny. Wyglądała niesamowicie pięknie, oczywiście do ideału brakowało jej jedynie fryzury. Już miałam w planach sie zapytać jaką fryzure sobie wybiera, ale dziewczyna mnie wyprzedziła. Pokazała mi swojego tableta, a na nim piekne proste włosy.
-Ty chyba oszalałaś, mamy zaledwie 30 minut, a ty masz lekko falowane włosy, wiesz ile będzie trwało prostowanie tych włosów? Na pewno nie będę tego robić. Po za tym ja jeszcze musze sobie coś zrobić na tej pustej głowie.-Juz miałam krzyczeć na nią, i dalej ciągnąc swój monolog kiedy ona tylko popatrzyła na mnie swoimi pięknymi oczami i powiedziała szeptem.
-Nie musisz sie tak unościć. Nie chce nie rób, znajde sobie coś innego.-Ppatrzyła na mnie jak na idiotke, a potem nagle na swojego tableta. Obrażona opusciła swój pokój, nawet na mnie nie zerkając.
Nie miało to tak byc, ale nie nawidze jak ona mi pokazuje coś co jest czasochłonne. Nie chciałam się kłócić, ale nie miałam zamiaru tracić czasu. Zrobiłam sobie niedbałego koka i pobiegłam na dół pogodzić się z Lisą, i zaproponowac jej coś podobnego do jej zachcianki.
Gdy weszłam do salonu moja prześliczna przyjaciółka siedziała na zielonej sofie przy kuchni. Podbiegłam do niej i zaczęłam gilgotać
-Ej nie obrażaj sie na mnie.
-Przestań, bo się bardziej obrażę. - Śmiała się a za razem udawała obrażoną,
-Chodź pokaże ci inne fryzury z gazetki mojej. Taka ona jest podobna, ale nie z prostymi włosami. Proszę Cię, mamy 15 min i taksówka będzie, Twoja mamusia nam zamówiła.
-Zbije! No dobra nie mam żadnego innego wyboru.
Za proponowałam jej lekko falowaną fryzurę, miałam akurat pod ręką lokówkę do fal, wiec dla jej włosów to było 5 min.
*Oczami Lisy* Taksówka
Jedynie co miałam przed oczami dobrą zabawe, i alkohol. Miałam też to że An nie będzie piła, uważa że alkohol to zło tylko dlatego że ma złe wspomnienia. Ja ją rozumie, ale nie musi odkładac niektórych rzeczy na bok. Nawet nie wiem jak to się stało ze na impre chce iść, nigdy ni wspominała o niej. A czasami gdy mówiliśmy z mamą o tym to omijała ten temat. Dzisiaj mamy sie wyszaleć bo jest sobota, bo w poniedziałek znowu do szkoły -.-
Angelika siedziała tak jakoś bardzo cicho, taksówkarz rozmawiał zemną gdybyśmy się znali Dobra pare lat, a jak próbował zagadać do mojej przyjaciółki ona go ignorowała, nawet fajny chłopak nazywa sie Ben i ma 19 lat. Zauważyłam jak patrzy na piekna brunetkę. Jego oczy są takie jakiś wieksze niż jak nas zapraszał do taxi. Takie bardziej niebieskie. A ona... ona go omija.
Jechaliśmy prawie 20 min i wciąż jedziemy. Jest straszliwie długi korek. Ja nie mówiąc nic Angi umówiłam sie z starymi znajomymi. Znaczy 2 chłopaków i my. To ma być niespodzianka dla niej. Mam nadzieje że się rozluźni i będzie się dobrze bawiła.
Młody kierowca dalej próbował się porozumieć z brązowooką, nie miałam ochoty słuchac już tego jak ona coś pod nosem mówi.
-Weź się kurwa odezwij.- Powiedziałam wkurwiona.
-Boże nie unoś się tak. Nawet chwile w milczeniu nie można pobyć.
-Jesku, Ben sie coś Ciebie pyta, a ty Go ignorujesz. Ja coś do Ciebie mówie, ignorujesz. Powiesz mi co się dzieje?
-Dobra, cześć Ben jestem Angelika mów mi Angi. Mam 18 lat mieszkam z tą wariatką. Miło mi cie poznać. Wystarczy!-Krzyknęła.
-Dobra, ja nie chce przeszkadzać, ale jesteśmy na miejscu. Dam wam mój prywatny numer, gdybyście chciały podwózki. Nie zawsze jestem na tym aucie i pod tym numerem. Życze Wam udanej zabawy.
Podszedł do Angi i dotknął jej policzka opuszkami palców. Coś do niej wyszeptał i odszedł.
*Oczami Angi*
W aucie nie byłam w humorze, ale wspomniałam sobie swoje dzieciństwo i na chwile zaszkliły mi sie oczy, chciałam już byc na miejscu i nie słuchać ich, ale Lisa się wściekła i nie mogłam nic na to poradzić. A gdy już dojechaliśmy, Ben podał karteczke z jego numerem Lisie i podszedł do mnie.
_______________________________________________________________________
Hey. Wam a moze dobry wieczór hahah..
Napisałam rozdział z specjalną dedykacją dla Weroniki :3 Dziekuję że jesteś.
Wiecie co. Wiecie moze kto dzisiaj ma urodziny?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Harry!!!! 21 urodziny. Wszystkiego Dobrego dla nie Go!!!
-------------------------------------------------------------------------
dziewczyny prosze o komantarze i następny rozdział pojawi sie dzisiaj. KOcham was <3
Może jest on mało dziejący się, ale obiecałam Paulinie że będzie mało gwałtu i krwi wiec narazie się nie zapowiada na smutne. Może bd troszeczkę smutku, ale to mało.
Komentować <33
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz